Gdy Sławomir Mentzen rzucił niedawno w stronę Jarosława Kaczyńskiego oskarżenie o bycie „politycznym gangsterem”, wielu potraktowało to jako kolejną odsłonę brutalnej, politycznej nawalanki. Jednak z mojej perspektywy – perspektywy libertariańskiej, takie określenie przestaje być obelgą, a staje się niemal pojęciem analitycznym.
Jak łatwo sprzedać własną godność – i nawet tego nie zauważyć?
W czasach, gdy emocje wygrywają z rozsądkiem, a przekaz polityczny staje się psychologiczną grą, coraz trudniej zachować siebie. Ten artykuł to spojrzenie pod powierzchnię – na mechanizmy manipulacji, tłumne złudzenia i subtelne strategie władzy. Bo godność to nie slogan. To wybór.
Emocjonujemy się kolejną odsłoną wojny polsko-polskiej i aresztowaniem Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika (albo Mariusza K. i Macieja W. zdaniem jednej ze stron politycznego sporu), a tymczasem...
Powrót Tuska na scenę spowodował naturalnie wzmożenie medialnych kadr obu plemion. [...] Powinność swej służby znając, medialne lizusy koncentrują się na stanowiskach i karierach polityków. Jak zwykle nie mówi się prawie nic o sprawach istotnych, m.in. modelu gospodarczym państwa.