piątek, 13 lutego, 2026
More
    Strona głównaPolitykaPolskaCzy Polską rządzą partie czy gangsterzy?

    Czy Polską rządzą partie czy gangsterzy?

    Gdy Sławomir Mentzen rzucił niedawno w stronę Jarosława Kaczyńskiego oskarżenie o bycie „politycznym gangsterem”[1], wielu potraktowało to jako kolejną odsłonę brutalnej, politycznej nawalanki. Jednak z mojej perspektywy – perspektywy libertariańskiej, takie określenie przestaje być obelgą, a staje się niemal pojęciem analitycznym. W końcu czymże jest państwo, jeśli nie organizacją roszczącą sobie monopol na łamanie prawa do życia, wolności i własności obywateli na danym terytorium?

    Z tej perspektywy każda partia polityczna, której celem jest przejęcie kontroli nad tym aparatem przymusu, z definicji aspiruje do roli szefa największego „gangu w mieście” (zwróćmy uwagę na semantykę słów rząd i władza). Pytanie nie brzmi więc czy, ale w jakim stopniu i w jaki sposób dwie największe rządzące w ostatnich dwudziestu latach polskie formacje – PiS i PO – upodobniły się do tego państwowego gangstera.

    Zanim jednak przyłożymy tę miarę do naszych rodzimych ugrupowań, warto przypomnieć, jak wygląda modelowy przykład działania takiej organizacji. Zorganizowana grupa przestępcza bowiem, w swoim podręcznikowym ujęciu, to nic innego jak alternatywne, drapieżne państwo w miniaturze. Jej celem nadrzędnym jest zysk, osiągany nie poprzez dobrowolną wymianę, lecz przez systematyczne łamanie praw do życia, wolności i własności[2]. Działa na podstawie ścisłej, zhierarchizowanej struktury na czele z przywódcą, wewnętrzną dyscypliną i podziałem ról, co zapewnia jej skuteczność. Jej metody to esencja antyrynku: przemoc, szantaż i korupcja. Co jednak kluczowe, najbardziej zaawansowane gangi nie tylko walczą z państwem, ale dążą do jego zinfiltrowania. Próbują skorumpować urzędników, policjantów i sędziów, by zapewnić sobie bezkarność i przekształcić aparat państwowego przymusu we własne ramię zbrojne[3]. To właśnie ta symbioza z państwem, to dążenie do działania ponad prawem, które samo państwo stanowi, jest jej znakiem rozpoznawczym.

    Z jednej strony mamy więc model Prawa i Sprawiedliwości – proaktywny, metodyczny i zimny projekt zawłaszczania państwa. To nie była zwykła chęć rządzenia. To była starannie zaplanowana operacja, której celem było uczynienie z państwa doskonalszego narzędzia kontroli i zysków. Trybunał Konstytucyjny, sądy, prokuratura – wszystko to zostało potraktowane nie jako bezpieczniki chroniące obywatela, lecz jako przeszkody, które należy zdemontować, by gang mógł działać bezkarnie. Logika tego działania jest uderzająco podobna do modus operandi mafii, która, przejmując terytorium, w pierwszej kolejności podporządkowuje sobie lokalnego szeryfa i sędziego.

    Na tym gruncie rozkwitł systemowy drenaż kieszeni podatnika. Programy takie jak „Willa Plus” czy uznaniowe rozdzielanie milionów z publicznych funduszy, które trafiały niemal wyłącznie do samorządów i organizacji powiązanych z partią, to nic innego jak redystrybucja zrabowanych pieniędzy w celu kupowania lojalności i budowania własnego politycznego zaplecza. Afera wizowa, gdzie urzędnicy państwowi handlowali prawem wjazdu na terytorium Polski niczym towarem, to doskonały przykład tego, jak państwo, wykorzystując swój monopol, tworzy czarny rynek i czerpie z niego korzyści. To wszystko spinała żelazna, wodzowska dyscyplina, gdzie posłuszeństwo wobec „ojca chrzestnego” było najwyższą cnotą. W tym modelu państwo staje się łupem, a jego przymus – narzędziem do zapewnienia bezkarności tym, którzy stoją na jego czele.

    Zupełnie inny obraz wyłania się z analizy rządów Platformy Obywatelskiej. Jeśli PiS budował model państwa jako sprawnego gangu, to PO-PSL doprowadziło do perfekcji model państwa teoretycznego – gangu leniwego i skłóconego. Afera taśmowa nie ujawniła spójnego, przestępczego spisku. Ujawniła coś być może bardziej żałosnego: bezbrzeżny cynizm i poczucie bezkarności elit, które traktowały państwo i wciąż traktują jak prywatny folwark, a jego zasoby jak łup do podziału między siebie. Rozmowy przy ośmiorniczkach to nie narady mafijnych bossów planujących skok, lecz pogaduszki „zblazowanych kacyków”, którzy handlują wpływami i gardzą „frajerami”, z których podatków żyją.

    Symbolem tej epoki stała się afera Amber Gold. To nie partia rządząca stworzyła tę piramidę finansową. Państwo pod rządami PO było po prostu tak słabe, niewydolne i zajęte wewnętrznymi wojnami, że pozwoliło jej urosnąć do monstrualnych rozmiarów na oczach wszystkich służb. Instytucje, które rzekomo miały chronić obywateli, okazały się bezradne, podczas gdy prywatny oszust okradał tysiące ludzi. A w tle prominentni politycy Platformy uwiarygadniali przestępczy biznes, pokazując, jak bardzo zatarła się granica między państwowym a prywatnym interesem[4]. To nie był zorganizowany „parasol ochronny”, lecz raczej dowód na skrajną niekompetencję i klientelistyczne powiązania, w których państwowy aparat przymusu nie potrafi (lub nie chce) ścigać nawet pospolitych oszustów. Podobnie było z rosnącą luką VAT (choć z mojej perspektywy to pozytywne zjawisko) – państwo nie potrafiło nawet skutecznie ściągnąć haraczu, który samo nałożyło.

    Mamy więc do czynienia z dwoma obliczami tego samego, etatystycznego zepsucia. Z jednej strony scentralizowana siła, która państwo traktuje jak narzędzie do podboju i uzależnienia od siebie społeczeństwa. Z drugiej – rozproszona degrengolada elit, która prowadzi do gnicia państwowego aparatu od środka. W pierwszym przypadku analogia do zorganizowanej grupy przestępczej jest niebezpiecznie bliska prawdy – mamy bowiem hierarchię, cel i systemowe dążenie do bezkarności. W drugim przypadku to raczej obraz państwa z kartonu, którego słabość jest cynicznie wykorzystywana przez konkurujące ze sobą frakcje.

    Najsmutniejsza konkluzja jest jednak taka, że z perspektywy wolnego człowieka wybór między PiS-owskim modelem sprawnego, bezwzględnego gangu a modelem PO-wskiego gangu nieudolnego i chaotycznego, to żaden wybór. Problem nie leży w tym, kto akurat dzierży pałkę, ale w tym, że państwo w ogóle ma tak wielką pałkę do bicia nas obywateli i bezkarnego lekceważenia naszych potrzeb. Prawdziwym wyzwaniem nie jest więc ciągła wymiana jednej ekipy na drugą i tworzenie z nimi kolejnych koalicji, ale fundamentalne ograniczenie władzy państwa, odebranie mu pieniędzy i wpływu na nasze życie. Odwróćmy hierarchię zarządzania, w której to my, obywatele, będziemy mieli kontrolę nad tym, ile i na co wydawane są nasze ciężko zarobione pieniądze. Politycy mają być wyłącznie wykonawcami tych postanowień, spisanych w formie kontraktów. Inaczej na zawsze utkniemy w błędnym kole, miotając się między zorganizowanym zawłaszczaniem a teoretycznym istnieniem, i pozostanie nam jedynie oburzanie lub przyklaskiwanie komuś, kto kogoś innego nazwał politycznym gangsterem.

    [1] K. Baranowska, Mentzen nazywa Kaczyńskiego politycznym gangsterem. Ma w tym jasny cel, https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-mentzen-nazywa-kaczynskiego-politycznym-gangsterem-ma-w-tym,nId,22170691, [dostęp: 01.08.2025].

    [2] J. Brzezińska, Grupa i związek przestępny jako przejawy przestępczości zorganizowanej [w:] Wrocławskie Studia Erazmiańskie. Zeszyty Studenckie, 2008 Wrocław, s. 157.

    [3]  P. Olbrycht, Problematyka przestępczości zorganizowanej – jej socjologiczne źródła i społeczne uwarunkowania [w:] Zeszyty naukowe ruchu studenckiego, Nr 1, 2016 Wrocław, s. 19.

    [4] P. Orlikowski, Afera Amber Gold. Projekt raportu nie pozostawia suchej nitki na Tusku i jego ludziach, https://www.money.pl/gospodarka/afera-amber-gold-projekt-raportu-nie-pozostawia-suchej-nitki-na-tusku-i-jego-ludziach-6381285687969409a.html , [dostęp: 01.08.2025].

    Mariusz Kochański
    Mariusz Kochańskihttps://mariuszkochanski.pl/
    Pisarz (autor powieści science fiction "Strefa Bramna") i publicysta, autor bloga "O naturze rzeczy". Pasjonat planów miast, trylogii Mass Effect, filozofii, nauk przyrodniczych i ekonomii. Prezes stowarzyszenia Liga Zwyczajnych Gentlemanów. Libertarianin i patriota, patrzący na świat przez pryzmat kosmosu. Zawodowo prowadzi działalność gospodarczą w zakresie zarządzania najmem i pośrednictwa w obrocie nieruchomościami.
    Advertisingspot_img

    Popular posts

    My favorites

    I'm social

    0FaniLubię
    0ObserwującyObserwuj
    0ObserwującyObserwuj