Idea, która wyrosła na gruncie poszanowania praw mniejszości i tolerancji, już dawno, przerodziła się w walkę fanatyków o dominację i demoralizowanie społeczeństwa. Poprawność polityczna, bo o niej mowa, przesuwa kolejne granice zdrowego rozsądku i paradoksalnie prowadzi do coraz większego zniewolenia.

(Neo)marksistowska walka o dominację (cz. 1)

Nowa Lewica i narodziny poprawności politycznej

Szkoła frankfurcka[1] wraz z marksizmem i maoizmem stanowiły (wprawdzie powierzchownie i selektywnie), główną oś ideologiczną, społeczną, polityczną, kulturalną i obyczajową radykalnego ruchu zwanego Nową Lewicą[2].

Nowa Lewica pojawiła się w latach sześćdziesiątych XX wieku w USA, skupiając wokół siebie intelektualistów akademickich i studentów (tzw. kontrkultura[3]). Ukierunkowani na egzystencjalizm, anarchizm, liberalizm progresywistyczny, odrzucili całkowicie zarówno ideologię „starej lewicy” (komunizm), jak i kapitalizm, skupiając się na forsowaniu powszechnej decentralizacji systemu politycznego i przywróceniu demokracji, w której faktycznie uczestniczyłby każdy obywatel. Pragnęli zmiany ustroju kapitalistycznego w socjalistyczny, lecz nie za sprawą rewolucji proletariackiej, lecz rewizjonizmu – stopniowemu przekształcaniu jednego systemu ekonomicznego w drugi[4]. Rewizjonizm Nowej Lewicy w istocie zapoczątkował socjaldemokrację, zjednując sobie organizacje i ruchy pacyfistyczne, feministyczne, ekologiczne, antyrasistowskie, broniące praw obywatelskich i emancypacji seksualnej.

Wyrazem wszystkich jednoczących lewicę idei o równości i walki o prawa mniejszości, stała się nowa forma dyskusji, znana pod nazwą poprawności politycznej, stanowiącej drugie oblicze multikulturalizmu (szerzej w tekście Grzegorza Grzymowicza[5]). Początkowo była to instrukcja dla amerykańskich dziennikarzy i choć wywołała wówczas szeroki sprzeciw, koncepcja ta ostatecznie się przyjęła. Silny rozgłos zyskała w latach osiemdziesiątych XX wieku, gdy próby uregulowania sposobów mówienia i zachowywania się przeprowadzono w amerykańskich kampusach[6]. Istotnym elementem było również rozpropagowanie idei równości i pacyfizmu oraz chęci „zadośćuczynienia za długotrwały okres poniżania i upokarzania grup mniejszościowych, rasowych, etnicznych i innych (kobiet, homoseksualistów itd.[7]).” Lewicę kojarzono z tolerancją, wielokulturowością i walką z dyskryminacją.

Inżynieria społeczna

W czasie, gdy Europa zmagała się z komunizmem, poprawność polityczna w USA urosła na tyle w siłę, że na Stary Kontynent przywędrowała w swej zaawansowanej formie. Ideę tę wprowadzono jako element szerszej koncepcji, zwanej inżynierią społeczną – próbą modelowania społeczeństwa, mającą na celu wyeliminować za wszelką cenę niesprawiedliwość społeczną[8]. W Polsce pojawiła się w końcu lat 90., już w najradykalniejszej formie: bezwzględnego manipulowania społeczeństwem.

Zakres narzędzi zastosowanych w ramach inżynierii społecznej jest tak szeroki, że objął wszystkie sfery życia. Doprowadziło to do wielu sprzeczności w lewicowej ideologii, które sami zwolennicy tłumaczą właśnie tym, że dzięki tak szerokiej sferze, każdy może wybrać z niej to, o co akurat chce walczyć.

Najniebezpieczniejszym narzędziem jest pozytywna dyskryminacja, mająca na celu „ułatwienie osobom pochodzącym z grup uważanych za upośledzone społecznie (czarni, mniejszości seksualne, kobiety) awans edukacyjny i cywilizacyjny przez stosowanie wobec nich osłabionych standardów wymagań w przypadkach rywalizacji o miejsca na uczelniach oraz w instytucjach publicznych.”[9] Innymi słowy, wprowadzono parytety (zalecane są w prawie międzynarodowym, m.in. karcie praw podstawowych), dla tych grup, które uznano za gorsze od białych i żółtych, heteroseksualistów oraz mężczyzn. Sugestia była jasna: ci pierwsi na tyle nie dorównują tym drugim, że nie są w stanie osiągnąć tych samych wyników o własnych siłach. Wprowadzone przywileje, ułatwiające awans społeczny gorszym grupom, mają sprawić, że w końcu staną się one równe tym lepszym.

Na Uniwersytecie Dalhousie w Halifaxie (Kanada) poszukiwano pracowników „rasowo widocznych”, jasno wskazując, że biali nie mają tam szans na zatrudnienie.[10] Ogłoszenie o pracę stacji telewizyjnej BBC, skierowano do wszystkich z wyjątkiem białych dziennikarzy.[11] Feministki uznały, że tzw. „grid girls”, hostessy występujące podczas wyścigów F1 są ofiarami męskiej dominacji: uprzedmiotowienia ich ciał (nieważne, że kobiety te świadomie wybrały taki zawód) i doprowadziły do zwolnienia ich z pracy[12]. Jednocześnie uprzedmiotowieniem ciał kobiet, nie jest pokazywanie się samych feministek nago na ulicach[13], podczas demonstracji czy parad środowisk LGBT. To tylko niewielka garść przykładów pokazujących działanie pozytywnej dyskryminacji.

Zabieg ten ostatecznie przerodził się we wpajanie ludziom, że to, co niegdyś uznawane było za niższe i gorsze, jest w swej naturalnej istocie wyższe i lepsze. „I tak niepełnosprawność fizyczna czy mentalna ma nieść ze sobą w sposób niejako automatyczny jakieś wyższe wartości, niedostępne jakoby osobom w pełni sprawnym, mniejszościowym grupom etnicznym czy społecznym, wcześniej pogardzanym, stygmatyzowanym czy marginalizowanym, zapewniać wyższość wynikającą z przeżytych wcześniej cierpień lub specyfiki ich kultury wobec kultury dotąd dominującej, osobom heteroseksualnym uświadamiać ich niższość wobec homoseksualistów i lesbijek wynikającą jakoby z braku pewnej wrażliwości czy też pewnego typu doświadczeń, itd.”[14]

We wspomnianym już Halifaxie, czarnoskóra piosenkarka na swym koncercie, kazała białym usiąść z tyłu widowni, by ustąpić miejsca osobom o innym kolorze skóry. Nie miało znaczenia, że kupili droższe bilety właśnie dla tych miejsc.[15]

W RPA doszło już do tego, że na protestach czarni wykrzykują: „biali musicie umrzeć”.[16]

Faworyzowanie mniejszości objawiło się w agresywnej krytyce białych, chrześcijan i mężczyzn oraz próbach zamknięcia im ust. Najczęściej powtarzanym sloganem jest np. to, że tylko feministki powinny wypowiadać się o feminizmie[17]. Rodzi się zatem pytanie, czy o rasizmie powinni wypowiadać się wyłącznie rasiści, a o religii tylko duchowni?

Choć pojawiają się głosy czarnych, którzy mają dość „wszystkich liberałów, którzy grają sobie kartą czarnoskórych i robią z nas (czarnych – przyp. red.) ofiary, i mięczaków dla potrzeb swoich liberalnych dogmatów”, ciężko będzie zatrzymać tę falę lewicowej indoktrynacji.[18]

Walkę utrudnia przede wszystkim polityzacja nauki, sztuki, życia seksualnego i rodzinnego. Edukacja zawsze była polityzowana (nie była w pełni obiektywna) i fakt, że nastąpiła inwazja studiów feministycznych oraz lewicowych wykładów na uczelniach, przy jednoczesnym odwoływaniu i zapobieganiu wykładów strony przeciwnej, jasno wskazuje, że chodzi o wyłączność w kreowaniu ludzkiej świadomości. „Wielu uczestników życia akademickiego czy politycznego boi się stawiać niewygodne sądy, choć zgodne z prawdą, ze strachu przed atakiem fanatycznych zwolenników poprawności politycznej”.[19] Mówienie prawdy naukowej o rzeczywistości spotyka się coraz częściej z histerią i wyzwiskami.[20]

Polityzacją objęto także pozostałe sfery ludzkiego życia: sztukę, seks i rodzinę. Zaczęło się od eseju feministki Carol Hanish z 1969 roku, którego tytuł „Osobiste jest polityczne”, stał się hasłem definiującym radykalny feminizm[21]. Hasło to jednak nie obowiązuje, gdy mowa o aborcji, wówczas bowiem krzyczy się „moje ciało, moja sprawa” jasno wskazując, że w sferze seksualnej, feministek nie obowiązują normy moralne i odpowiedzialność za własne decyzje. Indoktrynacją współczesnym feminizmem, lewica pragnie objąć już małe dziewczynki.[22]

Nie inaczej jest z tzw. sztuką nowoczesną, która przy wsparciu środków publicznych, strywializowała i zwulgaryzowała sztukę, sprowadzając ją m.in. do zachwytu nad wydalanymi fekaliami.[23]

Mizoandria stała się powszechna: mężczyźni mają bardzo ograniczone prawa rodzicielskie i są uznawani za jedynych sprawców przemocy[24], choć w rzeczywistości kobiety równie często ją stosują.[25] Najbardziej szalone jednostki nawołują wręcz do wybicia całej męskiej populacji, łącznie z tymi najmłodszymi.[26]

Szczęśliwie dla mężczyzn, znacznie więcej zwolenników poprawności politycznej, męską dominację sprowadza do języka. W ich odczuciu język jest uprzywilejowany męskim rodzajem gramatycznym, dlatego na siłę wprowadzają żeńskie odpowiedniki, często narażając na śmieszność i odbierając należną powagę i szacunek kobietom.

W istocie przekonani, że „główną funkcją języka jest czynienie czegoś w świecie, przede wszystkim w świecie społecznym i kulturowym”[27], sztucznie zamieniają i wprowadzają nowe słowa do użycia. W ich mniemaniu język nie opisuje cech świata uznanych za stabilne i obiektywne (rzeczywistość uzgodniona), lecz go wyłącznie kreuje. Z politycznego punktu widzenia kierują się oni zasadą, że ten, kto kontroluje język, ten sprawuje władzę. Zasada ta znalazła ujście w tzw. nowomowie.

Czarny kolor skóry u człowieka nie jest wynikiem genów i melaniny w ciele, lecz wytworem ludzkiej mowy i dlatego określając jego własności, należy odnosić się do czegoś innego, np. miejsca pochodzenia lub zamieszkania. Nie należy mówić „ten człowiek jest czarny”, lecz „ten człowiek jest Afrykaninem”. Nie ważne jest, że mogły to być neutralne lub dobre intencje – liczą się tylko uczucia osoby, w której kierunku te słowa padły (a więc w ramach „sprawiedliwości społecznej” uczucia osoby wypowiadającej są nieistotne). Nie dotyczy to oczywiście białego człowieka – jego kolor skóry można podkreślać, gdyż jest historycznym oprawcą. Niektórzy z tego powodu ulegli wręcz „rasowej pedagogice wstydu”, swoistej autoagresji, z powodu białego koloru skóry (np. Eminem w utworze „Untouchable”).

Nowomowa ukuła pojęcie mowy nienawiści (tzw. hejt), mające określać i zapobiegać użyciu nienawistnych słów. Choć istotnie, każdy ludzki konflikt zaczyna się od agresji słownej, znowu, wg lewicy mowa nienawiści dotyczy wyłącznie grup uciemiężonych. W żadnym wypadku nie dotyczy ona białych, heteroseksualnych, chrześcijańskich mężczyzn – ich można obrażać, a  nawet jest to wskazane.

W Polsce znany jest z takich działań Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, którego jednostronność jest nad wyraz widoczna. Pracownicy ośrodka nie reagują np. na ksenofobiczne ataki Nergala na katolików, za to chętnie promują szowinistyczne antypolskie nastroje.[28] W innych krajach Europy jest znacznie gorzej. Radykalni islamiści nienawidzą zarówno Chrześcijan, jak i Żydów. Ci drudzy, w wyniku antysemickich ataków ze strony muzułmanów, coraz częściej uciekają z tych krajów,  których rządy świadomie nie reagują na przemoc[29].

W niektórych krajach (np. Kanadzie) spenalizowano mowę nienawiści, choć niektórzy zwracali uwagę na niebezpieczeństwa czyhające za tym zabiegiem[30]. Globalne firmy także wprowadzają podobne rozwiązania. Nowa polityka Facebooka zakazuje używania określonych słów (np. brzydki, zdeformowany, nie lubię, nienawidzę), po raz kolejny odbierając ludziom ich podstawowe prawo do wolności słowa (argument, że prywatnych firm nie obowiązują normy moralne, jest absurdalny)[31].

Ostatecznie cały zamysł nowomowy sprowadzono do cenzury i terroru, grożąc ostracyzmem tych, którzy sprzeciwiają się przejawom inżynierii społecznej[32].

Cenzurę wprowadzono na tyle szeroko, że z dyskursu publicznego znikają trudne i kontrowersyjne sprawy, w których nie ma zgody, pozostawiając wyłącznie te drugorzędne i mało istotne. Jeśli jednak już dochodzi do podjęcia niewygodnego tematu, zaprasza się zazwyczaj do dyskusji wyłącznie zwolenników lewicowej ideologii, po to, by przekaz był zgodny z linią ideologiczną. To samo zjawisko obserwujemy w sztuce, gdzie dzieła literackie („Murzynek Bambo”) czy seriale („Przyjaciele”) uznawane są za rasistowskie, ksenofobiczne i homofobiczne.

Andrzej Szahaj w 2004 roku pisał, że niebezpieczeństwo pojawia się wówczas, gdy w grę wchodzą zaplanowane akcje „jakichś podmiotów politycznych czy też aparatów państwa” – paternalizm. „Wszelkie próby zinstytucjonalizowania poprawności politycznej mogą być wstępem do uprawomocnienia nowomowy, która nie tylko nie zmieni tego, co złe w stosunkach społecznych, lecz sama stanie się jednym z jego głównych przejawów. Wydaje się więc, że poprawność polityczną należy traktować jako dosyć niebezpieczne narzędzie zmiany społecznej i politycznej, które może być w pewnych przypadkach pożyteczne, lecz które może także okazać się szkodliwe, szczególnie wtedy, gdy dostanie się w ręce fundamentalistów wszelkiej maści, w tym i fundamentalistów cnoty, nowych purytanów lewicowej ortodoksji poszukujących wszędzie grzechu, „biurokratów dobra”, jak ich zasadnie nazywa Richard Bernstein, opanowanych obsesją równości i opresywności, odkrywających jej ślady w każdym przejawie życia społecznego.”[33]

Tak jak wolność ma swoje granice, tak i tolerancja je ma, niestety granica ta jest przesuwana całkowicie na lewą stronę. Lewica toleruje wyłącznie to, co sama uważa za warte tolerancji, nie licząc się z odmiennym zdaniem. To właśnie ten egocentryzm i brak otwartości na odmienne zdanie wywołuje fanatyzm wśród zwolenników poprawności politycznej i przeistacza się we wtórny rasizm, ksenofobię i seksizm. Istotnie więc mamy do czynienia z próbą bezwzględnego zdominowania wszystkich umysłów lewicową ideologią i stworzenia całkowicie bezmyślnego i posłusznego społeczeństwa.

[1] Szkoła frankfurcka, https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/szkola-frankfurcka;3902553.html

[2] Nowa Lewica, https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/nowa-lewica;3948584.html

[3] Kontrkultura, https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/kontrkultura;3925375.html

[4] Rewizjonizm, https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/rewizjonizm;4011737.html

[5] G. Grzymowicz, Multikulti w służbie rewolucji, http://publicystyczny.pl/multi-kulti-sluzbie-rewolucji/, 12.04.2018.

[6] A. Szahaj, E pluribus unum?: Dylematy wielokulturowości i politycznej poprawności, Kraków, Universitas: 2004,  s. 155.

[7] Tamże, s. 173.

[8] Tamże, s. 155.

[9] Tamże, s. 155.

[10] Dalhousie only seeking racially visible , Indigenous candidates for senior job, http://www.cbc.ca/news/canada/nova-scotia/dalhousie-university-recruitment-management-racially-visible-indigenous-1.4531723

[11] BBC Newsbeat, https://twitter.com/BBCNewsbeat/status/953602152311803905

[12] A Group of Feminists Trying To Help Women  Got Them Fired Instead,  http://www.ebaumsworld.com/pictures/feminists-try-to-help-women-by-getting-them-fired/85570369/

[13] Argentine Feminists Demons of the lose, https://www.youtube.com/watch?time_continue=2&v=Cxrz5pKgw4k

[14] A. Szahaj, dz. cyt., s. 167.

[15] Canadian  Music Festiival Says Sorry For „Racist” White Staffer Wh Didn’t Want Move To The Back, http://dailycaller.com/2017/10/29/canadian-music-festival-says-sorry-for-racist-white-staffer-who-didnt-want-to-move-to-the-back/

[16] „White Man You Must Die” Anti White Protesters In South Africa, https://www.youtube.com/watch?v=Ex64iz-4UKA

[17] Charlie Kirk: The “White Privilege” Label Is Racist,

https://www.facebook.com/wojnaidei/videos/609475189383992/

[18] Hotep Jesus talks Starbucks prank on FOX News with Laura Ingraham @VibeHi,

https://www.youtube.com/watch?v=_uom5-aTvCY

[19] A. Szahaj, dz. cyt., s. 166.

[20] Ludzie obrażeni na rzeczywistość – Heather E Heying, https://www.youtube.com/watch?v=Geh8bhiGQXU

[21] C. Hanish, The Personal is Political, http://web.archive.org/web/20071012101236/http://scholar.alexanderstreet.com/pages/viewpage.action?pageId=2259

[22] Jak wychować dziewczynkę. Czy moja córka będzie feministką? http://wyborcza.pl/7,75400,21838383,jak-wychowac-dziewczynke-czy-moja-corka-bedzie-feministka.html

[23] T. Samołyk, Sztuka współczesna, https://www.youtube.com/watch?v=QAY1wJLnSqY

[24] Dr Sylwia Spurek: przemoc ma płeć, czy tego chcemy, czy nie,  https://www.onet.pl/?utm_source=wiadomosci_viasg&utm_medium=nitro&utm_campaign=allonet_nitro_new&srcc=ucs&pid=b3a03a6c-79b1-4f10-84aa-8e560d11a230&sid=b177a2c9-166f-4113-9b28-185bbe554807&utm_v=2

[25] https://imgur.com/Z1sILLR;  S. Gatti, Przemoc nie ma płci, http://sabinagatti.blogspot.com/

[26] Feminist: „Kill All Male Babies and Kill Any Man Yous See  In The Streets, https://www.youtube.com/watch?v=wAIMjMdEPzU

[27] A. Szahaj, dz. cyt., s. 157.

[28] https://www.facebook.com/osrodek.monitorowania/photos/a.137368036438338.1073741828.137358556439286/594509637390840/?type=3&theater

[29] Antysemicki eurosocjalizm przytakuje muzułmanom, https://euroislam.pl/antysemicki-eurosocjalizm-przytakuje-muzulmanom/?print=pdf

[30] J. Tabisz, Penalizacja mowy nienawiści zrodzi jedynie więcej nienawiści, jeśli będzie nadużywana, http://jacektabisz.natemat.pl/181497,penalizacja-mowy-nienawisci-zrodzi-jedynie-wiecej-nienawisci-jesli-bedzie-naduzywana

[31] Usunęliśmy wolność słowa, bo nie spełniała standardów Facebooka. Dziękujemy za zgłoszenie, https://sejmlog.pl/usunelismy-wolnosc-slowa-bo-nie-spelniala-standardow-facebooka-dziekujemy-za-zgloszenie/

[32] A. Szahaj, dz. cyt., s. 165.

[33] Tamże, s. 174.